Wyniki wyszukiwania słowa 'maria Zientara Malewska'
Znalezionych wyników: 17 (0.064s).
Na olsztyńskim zamku odbyła się promocja książki pt.: Maria Zientara-Malewska – życie i twórczość: bibliografia.
Wynik: 48 2015-06-12 14:41:56Maria Zientara-Malewska (1894 Brąswałd – 1984 Olsztyn) należy do najbardziej rozpoznawalnych i znanych postaci w najnowszych dziejach Warmii. Nauczycielka, działaczka i pisarka z Brąswałdu ma swoje miejsce w sercach pokoleń czytelników.
Wieczory zamkowe - cykl "Życiorysy"
Wynik: 46 2015-04-09 11:35:09Urodziła się w Brąswałdzie. Po ukończeniu szkoły ludowej uczęszczała na lekcje do ks. Walentego Barczewskiego. W 1920 roku była słuchaczką kursu dla nauczycieli pomocniczych w Olsztynie. W tym samym roku ukazał się drukiem jej pierwszy wiersz. W latach 1921 – 1923 Maria Zientara pracowała w „Gazecie Olsztyńskiej” i zaangażowała się w działalność społeczną. W 1926 roku ukończyła seminarium nauczycielskie w Krakowie. Z ramienia Polsko – Katolickiego Towarzystwa Szkolnego na Warmię w 1929 roku została nauczycielką szkoły polskiej w Chabrowie. Potem pracowała na Ziemi Złotowskiej i w Berlinie, gdzie kierowała Wydziałem Przedszkoli i Opieki Religijnej. We wrześniu 1939 została aresztowana i osadzona w obozie koncentracyjnym w Ravensbrück. Od zwolnienia w roku następnym do końca wojny mieszkała w Brąswałdzie. W 1945 roku podjęła pracę w Wydziale Oświaty, jej zadaniem był nadzór nad przedszkolami i sierocińcami. W roku 1948 wyszła za mąż za Ottona Malewskiego i od tego czasu używała podwójnego nazwiska. Po przejściu na emeryturę (1950) włączyła się aktywnie w pracę zbieraczy folkloru. Maria Zientara – Malewska w okresie międzywojennym i powojennym wiele publikowała, głównie w prasie lokalnej. Były to wiersze i proza. Po 1945 roku najwięcej wierszy, artykułów i reportaży zamieściła w „Słowie na Warmii i Mazurach”, z którym współpracowała od początku jego założenia. W roku 1950 została przyjęta do Związku Literatów Polskich. Jej debiut książkowy przypadł na 1954 rok. Na jej dorobek książkowy złożyło się 19 pozycji wydanych po wojnie, w tym 6 tomików wierszy, z których część została napisana w gwarze warmińskiej. Za swoją działalność społeczną i literacką była wielokrotnie odznaczana i nagradzana. Zmarła 2 października1984 roku w Olsztynie. Sylwetka Marii Zientary – Malewskiej została zaprezentowana w trzech filmach dokumentalnych oraz na wystawie muzealnej. Jej nazwiskiem nazwano jedną z ulic olsztyńskich, jest również patronem szkoły. Ostatnia publikacja poświęcona twórczości Marii Zientary – Malewskiej to zbiór jej wierszy wydany wiosną 2004 roku.W programie: biografię przedstawi: dr Jan Chłosta pamiątki omówi: Zofia Januszkiewicz wiersze przeczyta: Irena Telesz – Burczyk 8 września 2004 r. Sale Kopernikowskie zamku olsztyńskiego.
https://muzeum.olsztyn.pl/3213,wieczory-zamkowe-cykl-zyciorysy.html
Maria Zientara-Malewska
Wynik: 44 2021-09-05 10:00:004 września 1894 roku w drewnianej, krytej strzechą brąswałdzkiej chacie, przyszła na świat pierwsza córka Augusta i Franciszki Zientarów, Maria. Babka, Elżbieta Kraskowa już w pierwszych chwilach życia Marysi, wróżyła jej szczęśliwe i długie życie, a to z powodu narodzin w „klejdziku”, czyli czepku, w przeciwieństwie do miejscowych kumoszek, odbierających bladość noworodka jako zapowiedź rychłego zgonu. Wbrew złym wróżbom, dziewczynka doczekała chrztu i następującego po nim „bankietu”, a pierwsze przeżyte lata nie różniły się niczym od rówieśniczych losów wiejskich dzieci. Jej pierwsze zetknięcie się z systemem edukacji nie było fortunne. Niemieckie „jetzt” (teraz) wypowiedziane na lekcji przez nauczyciela zrozumiała jako zezwolenie na konsumpcję resztek z chleba. Najlepsze oceny uzyskiwała z religii, gdyż tylko ten przedmiot był prowadzony po polsku, pozostałe dziedziny wiedzy, wykładane po niemiecku przysparzały jej ogromnych trudności, co nie uchodziło uwagi belfra, kwitującego postępy w nauce Marii i innych warmińskich uczniów jednym zdaniem: „Lepiej kamienie tłuc, niż dzieci uczyć”. Minęły jednak niecałe trzy lata, a zdolna Zientarówna potrafiła już bezbłędnie czytać i pisać w języku Goethego. Błyskotliwa i chłonna wiedzy, chciała kształcić się nie tylko na poziomie podstawowym. Niestety, materialna sytuacja rodziny Zientarów nie pozwalała na realizację marzeń dziewczyny. W sukurs ambicjom Marii, przyszedł brąswałdzki ksiądz, Walenty Barczewski udzielając jej pomocy zarówno materialnej, jak i edukacyjnej. Szerokie kontakty kapłana, umożliwiły młodej kobiecie podróże i naukę. Równolegle, Maria zatracała się liryce, co w przyszłości ugruntowało jej pozycję najznamienitszej warmińskiej poetki. Pierwsze lata podjętej przez nią pracy wiązały się z zakładaniem polskich szkół na Warmii. Zadanie było obarczone trudnościami, niemieckie władze patrzyły z dezaprobatą na proceder otwierania tego typu placówek. Gdy kilka miesięcy później nauczała w szkołach, była adresatką szykan, ciągłych inspekcji, nagłych rezygnacji rodziców z posyłania dzieci na lekcje, a klasy z którymi przyszło jej pracować nie przekraczały liczby kilkunastu, często nie uczęszczających w zajęciach uczniów. Dodatkową przeszkodą, były ciągłe rotacje kadr. W konsekwencji, nie dane jej było zagrzać miejsca gdziekolwiek na stałe. Niemniej, swoją pracę wykonywała z wielkim zaangażowaniem, dbając o wszechstronne wykształcenie żaków oraz ciesząc się sympatią dzieci. 11 września 1939 roku, do drzwi Marii Zientary w Nowym Kramsku zapukał żandarm oraz cywil z opaską „Hilfspolizei”. Już wcześniej, docierały do jej uszu hiobowe wieści na temat aresztowań nauczycieli. Spakowana w najpotrzebniejsze rzeczy, pogodzona z losem, udała się do miejsca internowania. Rozpoczęła się gehenna, której głównym rozdziałem było przetrzymywanie w obozie koncentracyjnym Ravensbrück. Tam, z czerwonym trójkątem na ramieniu pasiaka i wyszytym numerem obozowym „2171” wyładowywała ze statków cegłę, osuszała torfowiska, wygładzała ulice, nosiła ciężkie wiadra ze żwirem, wspominając najgorzej zimową porę, kiedy to ją i towarzyszki niedoli, szczując psami zmuszano do pracy ponad siły w siarczystym mrozie. Po kilku miesiącach katorgi została zwolniona z obozu. Powróciła do rodzinnego Brąswałdu. W 1945 roku była świadkiem ucieczki, wygnania i szykan autochtonicznej ludności. Represje ze strony nowoprzybyłych polskich osadników nie spotkały Zientarów tylko dlatego, iż posiadali polską flagę ze znakiem Rodła. Nie uniknęli jednak aktywności szabrowników, brata Marii, Augusta okradnięto z żywności i odzieży. Powojenny los związał ją z Olsztynem. Zatrudniona w Wydziale Oświaty ponownie organizowała polskie szkolnictwo, walcząc z piętrzącymi się trudnościami. W pierwszą zimę w mieście zastała powybijane szyby budynków szkolnych, nieopalane klasy i chronicznie niedożywione dzieci. Zientara robiła wszystko, aby sytuację polepszyć, wykazując się ofiarnością, poświęceniem i pracowitością, cechami, które towarzyszyły jej przez całe życie. Z okazji urodzin nie tylko wybitnej poetki i nauczycielki, ale także zbieraczki folkloru, publicystki, reportażystki i autorki popularnych książek, prezentujemy galerię zdjęć ze zbiorów Archiwum MWiM. mw 2796
Czas po wojnie
Wynik: 24 2022-05-10 11:13:25Dziewiątego maja 1945 roku salwy armat garnizonu oznajmiły mieszkańcom Olsztyna zakończenie wojny. I chociaż pierwszy akt kapitulacji Niemiec podpisano kilka godzin po północy siódmego maja w Reims, to na żądanie Józefa Stalina ceremonię powtórzono nazajutrz w berlińskiej kwaterze marszałka Żukowa. Dodatkowe rozbieżności pomiędzy czasem środkowoeuropejskim a moskiewskim spowodowały, że po każdej z obu stron żelaznej kurtyny, obchodzono akt podpisania kapitulacji przez Niemcy w dwóch terminach. Europa Zachodnia za kres konfliktu uznała ósmy maja. W Polsce Ludowej i w innych krajach obozu socjalistycznego, to dziewiąty maja został wyznaczony jako data końca krwawych zmagań z III Rzeszą. Czy druga wojna światowa skończyła się definitywnie wiosną 1945 roku? Otóż nie. Japończycy wciąż walczyli, nie znając jeszcze tragicznych efektów bojowego użycia broni jądrowej. Natomiast, prawie cały stary kontynent pogrążył się w powojennym chaosie oraz ogólnej brutalizacji życia, które dla ludzi ocalałych z kilkuletniego koszmaru jawiło się wciąż jako pełne zagrożeń. Tymczasem, w krajach zajętych przez Armię Czerwoną, wyznaczeni do sprawowania rządów komuniści dążyli do rozprawienia się z tymi, którzy nie chcieli zaakceptować nowego porządku ustalonego w trakcie spotkań Wielkiej Trójki. Jak prezentował się Olsztyn wiosną 1945 roku? Warmińska poetka, Maria Zientara-Malewska relacjonowała: „pierwszy raz po wojnie zobaczyłam spalony Olsztyn. Był to okropny widok. Całe Stare Miasto, począwszy od Wysokiej Bramy, było kupą gruzów. Wysokie sterty śmiecia, cegieł i spalonych belek leżały na ulicach. Gdy powiał wiatr, mury pękały i waliły się z łoskotem na ziemię. Niebezpiecznie było przechodzić zbyt blisko murów, bo tam czyhała śmierć. Plac Świerczewskiego pokryty był cegłami, stopy grzęzły po kostki w lepkim błocie. Na podwórzach leżały kupy śmiecia i słomy, pierze fruwało na wietrze jak płatki śniegu. Na ulicach walały się różne książki, obrazy, porcelana, garnki i strzępy odzieży. W piwnicach i na podwórkach gospodarowały całe stada szczurów”. Szesnastoletni Tomasz Kępa, który przyjechał do pracy z Warszawy, stwierdził po wizycie w jednej z kamienic przy placu Bema, iż mieszkańcy uciekli w pośpiechu przed zbliżającym się frontem, o czym świadczyły resztki niedojedzonego obiadu na stole. Faktem jest, że władze niemieckie prawie do końca zwlekały z wydaniem pozwolenia na ewakuację, chociaż już czternastego stycznia kolejarze przekazywali wieści o planowanej przez Rosjan ofensywie, a radzieckie bomby spadły na ośrodek kilka dni później. Nie wszyscy olsztynianie zdołali się ewakuować. Ci, którzy pozostali w mieście schodzili Sowietom z oczu, kryjąc się w: schronach, piwnicach, na strychach lub w zabudowaniach gospodarskich. Kobiety zakładały chustki, brudziły twarze i mierzwiły włosy, aby uniknąć gwałtu. Karol Małłek wspominał jednak, że i tak „gwałty uprawiają z dziewczętami i białkami i starym nie dają spokoju”. O dosłowności słów Ilji Erenburga wzywającego do zabicia każdego napotkanego Niemca, przekonali się przebywający wtenczas w Kortowie ranni pacjenci, cywilni uciekinierzy i lekarze. Jedynie miejscowi komuniści liczyli na litość, wywieszając czerwone flagi, nie zdając sobie sprawy, że dla wkraczających do Prus Wschodnich sołdatów niuanse polityczne nie miały większego znaczenia. Po miesiącu od zajęcia miasta, gdy odnalezione w mieszkaniach dobra zostały już rozdysponowane między żołnierzy dla których „każdy dom w Prusach Wschodnich był domem towarowym”, wywołana przez nich pożoga ogarnęła Gród nad Łyną. Andrzej Wakar relacjonował: „niemal wszystkie szyby z działań wojennych całe. I nagle rozszalały się pożary, które w ciągu paru tygodni strawiły tu ponad trzecią część zabudowy”. Sowieci przerwali podpalanie, gdy okazało się, że brakuje pomieszczeń dla „wojskowych tyłów”. W maju, mimo iż osadników było coraz więcej, a w Olsztynie przebywali już polscy żołnierze, to wciąż widywano „trofiejszczyków” wynoszących maszyny i urządzenia z zakładów produkcyjnych. Jak dziewiąty maja jawi się w relacjach ocalałych? Wystraszonych, straumatyzowanych ludzi ogarniało przerażenie na sam dźwięk salw armatnich. Wspomniana już Maria Zientara-Malewska opowiadała; „Zbudziła nas strzelanina i okrzyki na ulicy. Na niebie pojawiły się kolorowe rakiety. Baliśmy się okropnie, nie spaliśmy do rana. W drodze do pracy kolejarze powiedzieli mi, że w nocy nastąpiło zawieszenie broni”… mw CDN 2969 Bibliografia; Achremczyk Stanisław, Historia Warmii i Mazur, t. II, Olsztyn 2011. Łukaszewicz Bohdan, Raptularz miejski. Olsztyn 1945-2005, Olsztyn 2006. Tomkiewicz Ryszard, Życie codzienne mieszkańców powojennego Olsztyna 1945-1956, Olsztyn 2003. Wrzesiński Wojciech, Olsztyn w latach 1918-1945 Olsztyn 1353-2003, red. Achremczyk Stanisław, Ogrodziński Władysław, Olsztyn 2003. Zientara-Malewska Maria, Śladami twardej drogi, Warszawa 1996.
Wieczory zamkowe - cykl "Życiorysy"
Wynik: 22 2011-02-01 00:00:00Bohdan JerzyKoziełło – Poklewski (2.01.1934 – 16.12.2002)historyk, publicysta, nauczyciel akademickiWieczór zamkowy w 70. rocznicę urodzinUrodził się w Stołpach na Nowogródczyźnie w rodzinie inteligenckiej o tradycjach patriotycznych. Jako małe dziecko został wywieziony z Generalnej Guberni, dokąd przedostał się wraz z matką, do Niemiec na przymusowe roboty. Ten pobyt pozostawił trwałe ślady w jego pamięci.Po wojnie zamieszkał w Olsztynie, gdzie ukończył szkołę średnią. Studia historyczne podjął na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, uzyskując w 1956 roku dyplom magisterski. Po powrocie do Olsztyna rozpoczął pracę w redakcji „Słowa na Warmii i Mazurach”, od 1964 roku był jego redaktorem. Pięć lat później przeniósł się do Stacji Naukowej Polskiego Towarzystwa Historycznego w Olsztynie, którym kierował, z kilkuletnią przerwą, do 1990 roku. Bohdan Koziełło – Poklewski był związany z Ośrodkiem Badań Naukowych, kierował Pracownią Niemcoznawczą. Przez wiele lat współpracował i współredagował „Kwartalnik Mazursko – Warmiński”. Jest autorem wielu rozpraw i opracowań. Najbardziej znane to „Zagraniczni robotnicy przymusowi w Prusach Wschodnich”, „Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotnicza w Prusach Wschodnich 1921 – 1933” oraz monografia o polskim szkolnictwie na Warmii i Mazurach w okresie międzywojennym, której był współautorem. W 1996 roku uzyskał habilitację i rozpoczął pracę w Wyższej Szkole Pedagogicznej. Zmarł w Olsztynie.W programie:prof. dr hab. Bohdan Łukaszewicz - omówienie biografii,mgr Zofia Januszkiewicz - prezentacja pamiątek.Recytacje - Jarosław Borodziuk14 stycznia 2004 Sale Kopernikowskie na zamku olsztyńskim. Jan Janowicz (27.05.1893 - 6.01.1964) lekarz chirurg, organizator służby zdrowia na Warmii i MazurachWieczór zamkowy w czterdziestą rocznicę śmierciUrodził się we wsi Giełuta na ziemi kowieńskiej. Do szkoły uczęszczał w Smoleńsku i Szawlach. W 1913 roku otrzymał świadectwo dojrzałości. Studiował na Wydziale Medycznym uniwersytetu w Dorpacie. Wcielony do wojska rosyjskiego w 1917 roku, został skierowany jako lekarz batalionowy na front rumuński. W grudniu tego samego roku wstąpił do I Korpusu Polskiego gen. Józefa Dowbora – Muśnickiego. Brał udział w wojnie 1920 roku. Od 1922 do II wojny światowej pracował w Szpitalu Kolejowym w Wilnie. Tytuł doktora wszech nauk lekarskich uzyskał w 1925 roku na Uniwersytecie Warszawskim. Praktykę lekarską doskonalił w Paryżu i Berlinie. W czasie II wojny światowej pracował jako lekarz. W lutym 1945 roku został ordynatorem oddziału chirurgicznego Szpitala Kolejowego w Białymstoku. 1 maja 1945 roku Jana Janowicza przeniesiono do Olsztyna, gdzie objął stanowisko ordynatora w trzech szpitalach. Pod jego kierunkiem wielu lekarzy zdobywało chirurgiczne doświadczenie. Napisał wiele prac naukowych. Był członkiem honorowym Polskiego Towarzystwa Chirurgów i członkiem Międzynarodowego Towarzystwa Chirurgów. Z jego inicjatywy powstały liczne specjalistyczne oddziały chirurgiczne. W chwilach wolnych uprawiał żeglarstwo.Zmarł w Warszawie, pochowany został w Olsztynie.W programie: dr Zenobiusz Bednarski - omówienie biografii mgr Zofia Januszkiewicz - prezentacja pamiątek11lutego2004 r.Sala Marcina Kromera zamku olsztyńskiego. Jerzy Burski (31.03.1914 – 23. 06. 1979)nauczyciel, działacz społeczny i politycznyWieczór zamkowy w 90. rocznicę urodzin i 25. rocznicę śmierciUrodził się w Pierławce koło Działdowa, gdzie ukończył seminarium nauczycielskie. Uczył w szkołach na Wołyniu. Należał do założycieli Związku Mazurów. W czasie wojny ukrywał się na Lubelszczyźnie, potem w Warszawie, gdzie włączył się w tajne nauczanie. W 1940 roku rozpoczął pracę konspiracyjną w Batalionach Chłopskich. W uznaniu jego działań awansowano go do stopnia kapitana, później majora Wojska Polskiego. Jerzy Burski utrzymywał kontakty ze Związkiem Mazurów i powołanym przez nich Mazurskim Instytutem Badawczym. W sierpniu 1944 roku wraz z Fryderykiem Leykiem i Hieronimem Skurpskim złożył na ręce generała Roli – Żymirskiego memoriał w sprawie ludności mazurskiej. Z rekomendacji Stronnictwa Ludowego wszedł do Krajowej Rady Narodowej. 28 marca 1945 roku Jerzy Burski przyjechał do Olsztyna i objął urząd zastępcy pełnomocnika Rządu Rzeczpospolitej Polskiej na Okręg Mazurski. Podlegały mu sprawy osadnictwa, rolnictwa, oświaty, kultury, a przede wszystkim narodowościowe. Przewodniczył pracom Okręgowego Komitetu Narodowościowego na Okręg Mazurski. Był członkiem Stronnictwa Ludowego, a potem Polskiej Partii Robotniczej. W 1946 roku wycofał się z czynnego życia politycznego i zamieszkał w Gaju koło Pasymia. W okresie stalinowskim był szykanowany przez Urząd Bezpieczeństwa. W 1956 roku na krótko został członkiem egzekutywy Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Zmarł w Olsztynie.W programie:prof. dr hab. Bohdan Łukaszewicz - omówienie biografii mgr Zofia Januszkiewicz - prezentacja pamiątek24 marca2004 r. Antoni Blank (6.05.1785 – 20.02.1844) malarz olsztyńskiWieczór zamkowy w 160. rocznicę śmierci Urodził się w Olsztynie w rodzinie rzemieślniczej. Jako piętnastolatek rozpoczął naukę w Warszawie u Józefa Kosińskiego, który wcześniej był królewskim nadwornym malarzem. W 1809 roku wyjechał do Drezna na naukę pod kierunkiem Józefa Grassiego – mistrza portretu. Po powrocie do Warszawy w 1815 roku został konserwatorem odlewów gipsowych i nauczycielem rysunku na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu. Cztery lata później otrzymał tytuł profesora. Po zlikwidowaniu w 1831 roku Uniwersytetu, ponownie zajął się pracami konserwatorskimi, udzielał też lekcji prywatnych. Antoni Blank zasłynął jako portrecista. Ze swoimi uczniami malował portrety i obrazy o tematyce religijnej dla kościołów warmińskich, w tym dla kościoła parafialnego w Reszlu i św. Jakuba w Olsztynie. Jest autorem portretów wybitnych osobistości, również władców. Pozostawił po sobie kompozycje religijne i mitologiczne. W programie: mgr Janusz Cygański - omówienie biografii mgr Zofia Januszkiewicz - prezentacja pamiątek Jolanta Sołowiej - sopran Waldemar Werecki - fortepian21 kwietnia2004 r. Sale Kopernikowskie zamku olsztyńskiego Stanisław Hozjusz (5.05.1504 - 5.08.1579)biskup warmińskiWieczór zamkowy w 500. rocznicę urodzin Urodził się w Krakowie i tam również rozpoczął studia. Kontynuował je w Bolonii i Padwie, gdzie zakończył doktoratem praw. Był sekretarzem biskupa Piotra Tylickiego i kierownikiem kancelarii królewskiej - zajmował się sprawami Prus i Pomorza. Posiadał liczne beneficja. W 1538 roku został kanonikiem warmińskim, pięć lat później przyjął święcenia kapłańskie. Sakrę biskupią przyjął w 1550 roku, w następnym został biskupem warmińskim. Zwalczał reformację i separatyzm Prus Królewskich. W 1558 roku wyjechał do Rzymu i został doradcą kurii w sprawie wznowienia soboru powszechnego; jako nuncjusz papieski przebywał w Wiedniu. Odegrał ważną rolę podczas soboru trydenckiego. Kapelusz kardynalski otrzymał w 1561 roku. W 1564 sprowadził do Polski jezuitów, a rok później założył w Braniewie pierwsze seminarium duchowne „Hosianum”. Zorganizował również kolegium jezuickie i założył drukarnię. Opiekował się polską ludnością diecezji. Powiększył księgozbiór lidzbarskiej biblioteki. Zasłynął jako zdecydowany przeciwnik reformacji. Ostatnie lata życia spędził w Rzymie. Zmarł w Capranica koło Rzymu, pochowano go w bazylice Najświętszej Marii Panny na Zatybrzu. W programie: ks. prof. Alojzy Szorc - omówienie biografii mgr Zofia Januszkiewicz - prezentacja pamiątek Część artystyczna.5 maja2004 r.Sale Kopernikowskie zamku olsztyńskiego Maria Zientara – Malewska(4.09.1894 - 2.10.1984)poetka i działaczka warmińskaWieczór zamkowy w 110. rocznicę urodzin i 20. rocznicę śmierciUrodziła się w Brąswałdzie. Po ukończeniu szkoły ludowej uczęszczała na lekcje do ks. Walentego Barczewskiego. W 1920 roku była słuchaczką kursu dla nauczycieli pomocniczych w Olsztynie. W tym samym roku ukazał się drukiem jej pierwszy wiersz. W latach 1921 – 1923 Maria Zientara pracowała w „Gazecie Olsztyńskiej” i zaangażowała się w działalność społeczną. W 1926 roku ukończyła seminarium nauczycielskie w Krakowie. Z ramienia Polsko – Katolickiego Towarzystwa Szkolnego na Warmię w 1929 roku została nauczycielką szkoły polskiej w Chabrowie. Potem pracowała na Ziemi Złotowskiej i w Berlinie, gdzie kierowała Wydziałem Przedszkoli i Opieki Religijnej. We wrześniu 1939 została aresztowana i osadzona w obozie koncentracyjnym w Ravensbrück. Od zwolnienia w roku następnym do końca wojny mieszkała w Brąswałdzie. W 1945 roku podjęła pracę w Wydziale Oświaty, jej zadaniem był nadzór nad przedszkolami i sierocińcami. W roku 1948 wyszła za mąż za Ottona Malewskiego i od tego czasu używała podwójnego nazwiska. Po przejściu na emeryturę (1950) włączyła się aktywnie w pracę zbieraczy folkloru. Maria Zientara – Malewska w okresie międzywojennym i powojennym wiele publikowała, głównie w prasie lokalnej. Były to wiersze i proza. Po 1945 roku najwięcej wierszy, artykułów i reportaży zamieściła w „Słowie na Warmii i Mazurach”, z którym współpracowała od początku jego założenia. W roku 1950 została przyjęta do Związku Literatów Polskich. Jej debiut książkowy przypadł na 1954 rok. Na jej dorobek książkowy złożyło się 19 pozycji wydanych po wojnie, w tym 6 tomików wierszy, z których część została napisana w gwarze warmińskiej. Za swoją działalność społeczną i literacką była wielokrotnie odznaczana i nagradzana. Zmarła 2 października1984 roku w Olsztynie. Sylwetka Marii Zientary – Malewskiej została zaprezentowana w trzech filmach dokumentalnych oraz na wystawie muzealnej. Jej nazwiskiem nazwano jedną z ulic olsztyńskich, jest również patronem szkoły. Ostatnia publikacja poświęcona twórczości Marii Zientary – Malewskiej to zbiór jej wierszy wydany wiosną 2004 roku.W programie:biografię przedstawi: dr Jan Chłostapamiątki omówi: Zofia Januszkiewiczwiersze przeczyta: Irena Telesz – Burczyk8 września2004 r.Sale Kopernikowskie zamku olsztyńskiego MarynaOkęcka – Bromkowa (26.06.1922 - 15.10.2003)dziennikarka radiowa, pisarka, działaczka społecznaWieczór zamkowy w pierwszą rocznicę śmierciUrodziła się w Uściługu na Wołyniu. Ukończyła Liceum Gospodarstwa Wiejskiego w Jazłowcu koło Buczacza. W latach 1845 – 1948 mieszkała na Śląsku. W 1949 roku przeprowadziła się do Olsztyna. Początkowo pracowała w banku. W 1956 roku Maryna Okęcka – Bromkowa rozpoczęła pracę w redakcji literackiej olsztyńskiej rozgłośni Polskiego Radia. Swoje zainteresowania skoncentrowała głównie na folklorze. Zgromadziła bogatą taśmotekę pieśni ludowych, gawęd i legend. Na ich podstawie przygotowała cykle audycji radiowych, które także stanowiły podstawę do jej pracy literackiej.Maryna Okęcka – Bromkowa debiutowała wierszami w olsztyńskiej prasie. Opracowała literacko i wydała w trzech tomach bajki i podania warmińsko – mazurskie oraz pieśni i gawędy myśliwskie. Napisała trzy powieści oparte na wspomnieniach z dzieciństwa i tradycjach rodzinnych. W latach 1971 – 1981 była członkiem Związku Literatów Polskich. Z inicjatywy Maryny Okęckiej – Bromkowej powstawały izby regionalne, których działalność często sama inspirowała i wspomagała. Zmarła w Olsztynie. W programie:biografia: dr Jan Chłostapamiątki Zofia Januszkiewiczwiersze: Irena Telesz – Burczyk13 października2004 r. Sale Kopernikowskie zamku olsztyńskiego Alojzy Śliwa (16.02.1885 - 24.11.1969)poeta ludowy, redaktor, pisarzWieczór zamkowy w trzydziestą piątą rocznicę śmierciUrodził się w Skajbotach koło Olsztyna. Z zawodu był krawcem. W trakcie nauki zawodu w Olsztynie nawiązał kontakty z redakcją „Gazety Olsztyńskiej”. W 1903 roku zdał egzamin czeladniczy z krawiectwa i rozpoczął pracę. Po odbyciu w latach 1905 – 1907 służby wojskowej zatrudnił się w Berlinie. Tam włączył się do pracy organizacji polonijnych oraz towarzystw śpiewaczych i stowarzyszeń ludowych. Utrzymywał też kontakty z „Gazetą Olsztyńską”, przysyłając krótkie korespondencje. W 1919 roku ukończył w Warszawie kurs dla działaczy plebiscytowych. Z ramienia Mazurskiego Komitetu Plebiscytowego został kierownikiem okręgu w Dźwierzutach w powiecie szczycieńskim. Po przegranym plebiscycie wyjechał do Poznania.Po zakończeniu wojny Alojzy Śliwa powrócił na Warmię. 17 maja 1945 roku mianowano go wójtem Gutkowa. Swoje wiersze i artykuły wspomnieniowe drukował w „Wiadomościach Mazurskich” i „Życiu Olsztyńskim”. W 1952 roku został przyjęty do Związku Literatów Polskich. Związał się ze „Słowem na Warmii i Mazurach”, gdzie zamieszczał swoje felietony ”Kuba spod Gietrzwałdu gada”, pisane gwarą warmińską. Jego wiersze znalazły się w antologii wydrukowanej w 1953 roku. Pierwszy zbiór wierszy Alojzego Śliwy ukazał się w 1965 roku. Dwa lata później wydano „Spacerki po Olsztynie”. Jego literacko opracowane bajki ukazały się w „Kiermaszu bajek”. Zmarł w Olsztynie.W programie:biografia:dr Jan Chłosta,pamiątki:Zofia Januszkiewicz,fragmenty twórczości:Jarosław Borodziuk, wiersze przeczyta: Irena Telesz – Burczyk24 listopada2004 r. Sale Kopernikowskie zamku olsztyńskiego
https://muzeum.olsztyn.pl/1423,wieczory-zamkowe-cykl-zyciorysy.html
Warmia Marii Zientary-Malewskiej
Wynik: 18 2014-04-03 00:00:00Warmia Marii Zientary-Malewskiej Maria Zientara- Malewska poetka i pisarka urodzona na Warmii opisywała w swoich utworach warmińską kulturę ludową, którą zilustrujemy na wystawie za pomocą dawnych fotografii i obiektów zabytkowych zgromadzonych w naszych zbiorach. Pokażemy życie codzienne mieszkańców warmińskiej wsi - sposoby zdobywania żywności, budowę i wyposażenie wnętrza domu, ubiory i obróbkę surowców włóknistych, a przede wszystkim to, co najlepiej ukazuje odrębność regionalną, czyli sztukę ludową. Najbardziej charakterystyczne dla Warmii są rzeźby przedstawiające Matkę Boską, Chrystusa i świętych patronów umieszczane w kapliczkach przydrożnych, których w naszym regionie znajduje się ponad tysiąc. Rzeźby te wykonane przez artystów nieprofesjonalnych mogą razić brakiem właściwych proporcji, czy zbyt jaskrawą kolorystyką. Trzeba jednak spojrzeć na nie oczyma prof. Romana Reinfussa - wybitnego znawcy sztuki ludowej, który napisał: "Sztuka ludowa nie jest ani wyższa, ani niższa od sztuki warstw elitarnych. Jest tylko inna". Te słowa mają zastosowanie do całej kultury ludowej, przy czym podziw budzi jak przy ubóstwie środków materialnych i technicznych umiejętności powstawały tak funkcjonalne, a często i piękne narzędzia i przedmioty. Patronująca wystawie Maria Zientara- Malewska napisała: "Kultura ludowa to pojęcie bardzo szerokie. Tkwią w niej nieprzemijające wartości". Może warto w dzisiejszym, pełnym pośpiechu życiu, zatrzymać się na chwilę i przyjrzeć, jakże innemu, życiu naszych przodków. Wystawa Warmia Marii Zientary-Malewskiej (autorka: Małgorzata Strzyżewska, kierownik oddziału Dom „Gazety Olsztyńskiej”, oprawa plastyczna: Krystyna Wojtaszek-Markunas). Film z wystawy 1506
https://muzeum.olsztyn.pl/2407,warmia-marii-zientary-malewskiej.html
Maria Zientara-Malewska
Wynik: 18 1630478479https://muzeum.olsztyn.pl/2796-0,maria-zientara-malewska,0.html
Otto Schulz, obraz olejny „Szemel”
Wynik: 18 2021-12-23 09:00:00Szemlowi towarzyszyli słudzy – dwie, lub trzy postaci ubrane na biało i kilkoro przebierańców. Zadaniem tego niezwykłego orszaku było przyniesienie szczęścia i pomyślności, dlatego ważne byłoby, aby zaszedł on bez wyjątku do każdego domostwa we wsi. Maria Zientara-Malewska w książce „O Warmio moja miła” tak wspomina tę wyczekiwaną przez wszystkich wizytę. Zaledwie mrok pokrył wioskę i chaty, zaczęli chodzić „sługi” z „szemlem”. Tego cudownego „szemla” dzieci się bardzo bały, a równocześnie go wyglądały, bo jak nie przyjdzie „szemel” i „sługi”, to nie będzie Pan Bóg „kładł”. W sieni odzywał się dzwonek, a potem słychać pytanie czy wolno wejść do izby. W razie przyzwolenia „szemel” wpadał do izby i zaczynał skakać potrząsając dzwonkami. Za nim szedł kominiarz z „drobzią”, żyd i dziad, który zbierał do kabzy wszystko, co mu dawano: pieniądze, słoninę, kuch, chleb i kiełbasę. Najważniejszy jest jednak „szemel”! Nie szkodzi, że obwieszony jest przetakami, różnymi łachmanami, że łeb ma z drzewa, osadzony na kiju, i cały przykryty jest prześcieradłem, spod którego wystają ludzkie nogi. Jeden ze „sług” strzela z bata, „szemel” skacze przez ławy i stoliki, towarzyszą temu różne gwizdy i dzwonki – hałas nie do opisania. Małe dzieci płaczą i chowają się za spódnicę matki, starsze mówią głośno pacierz i stale się mylą, z czego „sługi” są niezadowolone, więc grożą „klopejczem” lub „prowozem”. Otrzymawszy datki odchodzą z hałasem do następnej chaty. Maria Zientara-Malewska, O Warmio moja miła, PAX Warszawa 1959, s.66. Ten, opisany powyżej, warmiński zwyczaj jest tematem prezentowanej dziś pracy Otto Schulza ludowego artysty z Parlezy Małej. Obraz olejny zatytułowany „Szemel” powstał około 1959 roku. Utrzymany jest w ciemnych barwach, przedstawia izbę w drewnianej chałupie (belki stropowe) z piecem kaflowym. W izbie stoi choinka, obok niej rodzice - ojciec oraz matka w pobliżu kołyski z niemowlęciem. W stronę gości zwróconych jest troje klęczących dzieci - dwie dziewczynki i chłopiec. W drzwiach wejściowych widzimy grupę z szemlem - dziada, babę, szemla z ułanem, dwie postaci w czarnych cylindrach prawdopodobnie kominiarzy. Prezentowany obiekt pochodzi ze zbiorów etnograficznych naszego Muzeum.
https://muzeum.olsztyn.pl/6196,otto-schulz-obraz-olejny-szemel.html
Powojenny Olsztyn
Wynik: 18 2022-08-31 08:19:51Maria Zientara-Malewska wspominała początki akcji we wrześniu 1945 roku; „Powoli zaczęto usuwać z ulic sterty gruzów i cegieł. Aż strach było patrzeć na domy z wypalonymi oknami i na popękane ściany, grożące lada chwila zawaleniem. Dopiero jesienią z grubsza uprzątnięto miasto”. Pierwsze rozbiórki przyniosły ponad 560 metrów sześciennych gruzu. Brak funduszy, do którego przyznawały się władze miejskie hamował postęp prac, przyczyniając się spotęgowania problemu mieszkaniowego. Prace porządkowe były źle przeprowadzane, a wiele z nich stawiało sobie za pierwszorzędny cel pozyskanie cegły. W Olsztynie Zarząd Miejski przeprowadził na obszarze zabytkowego przedmieścia akcję wyburzania bloków, stawiającą sobie za cel powiększenie placów i rozbiórkę charakterystycznych kamienic. Nie rzadko dochodziło do wypadków; jeden z pierwszych śmiertelnych miał miejsce przy usuwaniu ruin w czasie prac rozbiórkowych budynku na rogu ulicy Partyzantów i 1 Maja. Napisy informujące o zagrożeniu miały skłaniać mieszkańców do zachowania większej ostrożności. W marcu 1948 roku silne wiosenne wichury dokonały kolejnego spustoszenia. Jeszcze u progu lat pięćdziesiątych wypalona, trzypiętrowa kamienica przy ulicy Marii Curie-Skłodowskiej straszyła zawaleniem. Zdaniem władz, odgruzowywanie winno być społecznym obowiązkiem poniesionym na barkach wszystkich mieszkańców miasta. Członkowie Polskiej Partii Socjalistycznej uważali jednak, że to bezrobotni są zobligowani ponieść trud sprzątnięcia ulic. Zwyciężyła koncepcja władz. Olsztyn był odgruzowywany społecznie, co zdecydowanie wydłużyło prace. Autorem wykonanej w 1946 roku fotografii jest Walerian Łochacz. Uwiecznił na niej pozyskiwanie cegieł z kamienic dawnego Placu Wolności, dziś Jana Pawła II. Specjalnymi wózkami umocowanymi na szynach wywożono materiał poza obręb placu. mw Bibliografia; Czernik Zbigniew, Olsztyn i miasta historycznej Warmii po drugiej wojnie światowej. Zniszczenia i odbudowa, U. Ulatowska, K. Rutkowska, L. Wawrykiewicz (red.), Olsztyński Rocznik Konserwatorski. Tom 3 – odbudowa i dekoracje Starego Miasta, 2016-2017. Browiński Czesław, Olsztyn 1945-1970, Olsztyn 1974. Tomkiewicz Ryszard, Życie codzienne mieszkańców powojennego Olsztyna, Olsztyn 2003. Zientara-Malewska Maria, Śladami twardej drogi, Olsztyn 1996.
Czepce warmińskie
Wynik: 16 2023-07-25 08:00:00W przeszłości stanowiły one odświętne nakrycia głowy zamężnych Warmianek. Maria Zientara-Malewska wspomina w książce „Warmio moja miła”, jak jej, urodzona w 1845 roku, babka Elżbieta Krasowska nosiła czepiec na wielkie uroczystości do kościoła. Otrzymała go od rodziców, gdy wychodziła za mąż, a był to dla nich nie lada wydatek, bowiem zapłacić za niego musieli 10 talarów, czyli 30 marek. Dla porównania żniwiarz na jednego talara musiał pracować aż 15 dni. Czepiec stanowił prawdziwą ozdobę odświętnego stroju dawnych mieszkanek Warmii. Spośród wszystkich elementów tego dość stonowanego ubioru, zdecydowanie wyróżniał się strojnością. Czepiec składał się z trzech elementów: denka, otoku i wstążek. Denko miało kształt podkowy, a dodatkowo było usztywnione, przez co czepiec określano czasem mianem „twardej micki”. Główną dekorację tej części czepca stanowił bogaty i kunsztowny haft. Zientara-Malewska wspomina, że czepiec jej babki „wyszywany był prawdziwym złotem”, a to za sprawą metalowych – złotych lub srebrnych nici. Haft wykonywany był ściegiem płaskim, wypukłym lub bajorkiem, na szlachetnych materiałach: jedwabiu, aksamicie lub adamaszku. W dekoracji denka najczęściej pojawiały się motywy „drzewa życia”, owocu granatu lub stylizowane kwiaty. Używano też cekinów i kolorowych blaszek. https://m.wmwm.pl/2023/07/orig/002-8565.jpg Dookoła denka biegł wysoki otok, obłożony dwiema warstwami złotej koronki. Przykryta ona była marszczonym tiulem, przez który prześwitywała, dając piękny efekt. Pod szyją czepiec wiązano na dwie wstążki, suto marszczone w rurki okalające twarz. Czasami noszono go bez zawiązywania, wtedy wstążki zwisały luźno na boki. Z tyłu czepiec posiadał dużą kokardę, której końce potrafiły sięgać nawet do pasa. Zarówno kokarda jak i wstążki były białe lub kremowe, wykonane z jedwabiu z kwiatowym deseniem. Tradycyjnie czepiec to nakrycie głowy przypisywane mężatkom, ale na Warmii noszone było również przez panny. Co prawda w XVII wieku została wydana ustawa zakazująca noszenia pannom czepców, wszystko wskazuje jednak na to, że nie była ona restrykcyjnie przestrzegana. Jeszcze do początku XX wieku warmińskie panny zakładały czepce, chociaż były one skromniejsze od nakryć głowy kobiet zamężnych. AC Fot. Łukasz Kulicki https://m.wmwm.pl/2023/07/orig/003-8566.jpg
Opcje wyszukiwania
Sortuj wyniki wg
Wyszukaj tylko