Równo 505 lat temu Krzyżacy podjęli nieudany atak na Olsztyn i Zamek Kapituły Warmińskiej.
Nastąpiło to w momencie, gdy armia wielkiego mistrza Albrechta Hohenzollerna opuściła już Warmię. Zagrożenie natomiast stanowiły nadal garnizony wojskowe pozostawione przez Zakon Krzyżacki w kilku zdobytych warmińskich miastach. Z tego niebezpieczeństwa na pewno zdawał sobie sprawę ówczesny zarządca majątku Kapituły Warmińskiej - Mikołaj Kopernik. Już w listopadzie 1520 roku napisał list do Zygmunta I Starego, prosząc go o wsparcie dla Olsztyna. Niestety, korespondencja ta została przejęta przez Krzyżaków. Mimo tego król dowiedział się o zagrożeniu z innego źródła i szybko nadesłał posiłki.
Krzyżacki dowódca Wilhelm von Schaumburg, po wcześniejszym zdobyciu Dobrego Miasta postanowił wyruszyć w stronę Olsztyna. Pod samymi murami miasta Schaumburg spotkał niewielki oddział żołnierzy Korony Polskiej. Wywiązała się walka, z której Krzyżacy wyszli zwycięsko. Zachęceni wygraną potyczką, zaczęli szturmować Bramę Młyńską.
Atak z perspektywy Krzyżaków był porywczy. Zaczęli szturm nie posiadając najważniejszego narzędzia potrzebnego do sforsowania 12-metrowych murów – drabiny. Morale wojsk, mimo tego, że wysokie po ostatnich zwycięstwach, nie wystarczały do pokonania tak masywnej przeszkody. Brak drabin oraz mała ilość prowiantu i broni spowodowała, że rycerze Zakonu Krzyżackiego zdołali wyłamać furtę w Bramie Młyńskiej, ale na tym atak się zakończył.
Rola Kopernika w obronie Zamku Kapituły Warmińskiej była kluczowa. Jako administrator dóbr kapituły, na pewno przygotowywał Zamek do ewentualnego krzyżackiego szturmu. Warto zaznaczyć, że wielki mistrz Zakonu Albrecht Hohenzollern już wcześniej wysłał gońca z listem, w którym żądał od niego kapitulacji miasta. Gdyby Kopernik się zgodził, Krzyżacy zdobyliby gród bez walki. Jego stanowcza odmowa spowodowała, że Albrecht postanowił zaatakować Olsztyn. Próba podbicia Warmii była ostatnią manifestacją siły militarnej Zakonu Krzyżackiego. W 1525 roku Albrecht Hohenzollern składa hołd Zygmuntowi I Staremu, definitywnie kończąc dominację Krzyżaków na terenie Prus.
KRB
Fot. Łukasz Kulicki
Krzyżacki dowódca Wilhelm von Schaumburg, po wcześniejszym zdobyciu Dobrego Miasta postanowił wyruszyć w stronę Olsztyna. Pod samymi murami miasta Schaumburg spotkał niewielki oddział żołnierzy Korony Polskiej. Wywiązała się walka, z której Krzyżacy wyszli zwycięsko. Zachęceni wygraną potyczką, zaczęli szturmować Bramę Młyńską.
Atak z perspektywy Krzyżaków był porywczy. Zaczęli szturm nie posiadając najważniejszego narzędzia potrzebnego do sforsowania 12-metrowych murów – drabiny. Morale wojsk, mimo tego, że wysokie po ostatnich zwycięstwach, nie wystarczały do pokonania tak masywnej przeszkody. Brak drabin oraz mała ilość prowiantu i broni spowodowała, że rycerze Zakonu Krzyżackiego zdołali wyłamać furtę w Bramie Młyńskiej, ale na tym atak się zakończył.
Rola Kopernika w obronie Zamku Kapituły Warmińskiej była kluczowa. Jako administrator dóbr kapituły, na pewno przygotowywał Zamek do ewentualnego krzyżackiego szturmu. Warto zaznaczyć, że wielki mistrz Zakonu Albrecht Hohenzollern już wcześniej wysłał gońca z listem, w którym żądał od niego kapitulacji miasta. Gdyby Kopernik się zgodził, Krzyżacy zdobyliby gród bez walki. Jego stanowcza odmowa spowodowała, że Albrecht postanowił zaatakować Olsztyn. Próba podbicia Warmii była ostatnią manifestacją siły militarnej Zakonu Krzyżackiego. W 1525 roku Albrecht Hohenzollern składa hołd Zygmuntowi I Staremu, definitywnie kończąc dominację Krzyżaków na terenie Prus.
KRB
Fot. Łukasz Kulicki
















