Boża męka

2021-11-15 10:00:00 (ost. akt: 2021-11-15 11:22:15)

W listopadzie 1708 roku do mieszkańców Olsztyna docierały wieści o szalejącej w Prusach Królewskich dżumie. Mieszczan przeraziła wizja kolejnego kataklizmu, wszak całkiem niedawno borykali się z brakiem ziarna pod jesienne zasiewy, spowodowanego podpaleniami okolicznych wsi, których dopuściły się szwedzkie wojska. Gdy Szwedzi odchodzili, ich miejsce zajmowali Polacy, żądając tego samego, co poprzednicy; kontrybucji. Odmowa spotykała się z represjami, co odczuł na własnej skórze burgrabia Wawrzyniec Grzymała, poturbowany przez polskich żołdaków. Skandynawowie nie dawali za wygraną, wciąż żądając należności dla swoich wojsk. Przestrogą i karą dla umęczonej ludności miało być podłożenie przez Szwedów ognia, który strawił połowę zabudowy miasta. Obce wojska pustoszyły Warmię, zmianie ulegały jedynie barwy mundurów.

"Bożamęka". Lata 70, fot. Alojzy Kuraczyk.

"Bożamęka". Lata 70, fot. Alojzy Kuraczyk.

Ze wszystkich nieszczęść, zarazy bano się jednak najbardziej. Poczyniono odpowiednie kroki, aby jej nadejście opóźnić; zamknięto granice Warmii, zakazano organizowania tłumnych przyjęć, podróżnych nie przyjmowano w domach. Próby zahamowania epidemii biskup Andrzej Załuski skwitował, westchnąwszy: „Jeżeli Bóg nas nie ustrzeże, straże nasze nie pomogą”. Miał rację; „anioł śmierci przekroczył granicę dominium”.

Na kilka miesięcy mrozy srogiej zimy powstrzymały epidemię, jednak bezdeszczowe i upalne lato okazało się być sojusznikiem dalszych postępów plagi. Susza wywołała nieurodzaj, a osłabieni i wygłodniali Olsztynianie przez dwa lata zmagali się z chorobą. Zmarłych wywożono poza granice ówczesnego miasta, na wzgórze u rozstaju dróg, gdzie dzisiaj krzyżują się ulice 1 Maja i Partyzantów. Dżuma skróciła żywoty m.in.: proboszcza Jana Mateusza Grotkowskiego, jego następcy Andrzeja Hinza, trzech wikariuszy oraz burmistrza Jan Grossa. Wyludniły się wsie; Sędyty i Ostrzeszewo.

Niedługo po ustąpieniu „morowego powietrza”, rada miejska wystawiła pomnik „Bożamęka”, przedstawiający Chrystusa upadającego pod ciężarem krzyża na Dolnym Przedmieściu. Znany gawędziarz i folklorysta, Alojzy Śliwa pisał o nim w swoich „Spacerkach po Olsztynie”; „Stał tam na wysokim piedestale ozdobnie okratowany pomnik Chrystusa krzyż dźwigającego, z polskim napisem »Idź za mną «! […] I tak przetrwał blisko półtora wieku, aż wreszcie nadeszła chwila (a było to w latach trzydziestych bieżącego stulecia), gdy butnych pruskich polakożerców olsztyńskich razić zaczął polski napis […]. Pomnik zawleczono – ku wielkiemu oburzeniu Polaków – na skraj miasta, ustawiając go u zbiegu ulic Warszawskiej i Jagiellończyka”. Upadający Chrystus nie jest jedyną w Olsztynie pamiątką po tragedii z początku XVIII wieku.

mw

Kalendarium

« wtorek, 30 listopada 2021 »
Pn Wt Śr Czw Pt So N
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930     
Zobacz pełne kalendarium »

Samorzad Wojewodztwa

Poznaj lepiej nasz region:

facebook youtube

wtorek 30 Listopada
  • Kwartalnik IV/2021
  • Konserwacja i restauracja XIV-wiecznego zamku w Lidzbarku Warmińskim – perły architektury gotyckiej w Polsce – III etap
  • 90-lecie polskich szkół na Warmii i Mazurach
  • Oferta najmu sal
  • Film promocyjny Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie
  • Katalog on-line biblioteki Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie
  • Doposażenie pracowni edukacyjnych Muzeum Przyrody - baner
  • Strona projektu:
  • Centrum Spotkań Europejskich