Na tropach Pana Samochodzika - Zagadki Fromborka

2014-08-29 00:00:00

W tym roku mija pięćdziesiąta rocznica ukazania się pierwszego tomu z serii przygód Pana Samochodzika oraz dwudziesta rocznica śmierci twórcy tej kultowej postaci, czyli Zbigniewa Nienackiego. Postanowiliśmy przygotować letni cykl poświęcony poszukiwaczowi skarbów, detektywowi i jak sam o sobie mówił, muzealnikowi. Sięgnęliśmy do naszych zasobów by pokazać, że Muzeum stanowi wspaniałe miejsce dla miłośników historii.

Na tropach Pana Samochodzika - Zagadki Fromborka

Książka pt.: "Pan Samochodzik i Zagadki Fromborka" ukaząła się w 1972 roku nakładem Naszej Księgarni. Pan Tomasz, po powrocie z Francji, miał wielką ochotę zająć się rozwikłaniem zagadki związanej ze skrytkami przygotowanymi przez niemieckiego oficera w 1945 roku, w których znajdowały się skarby zagrabione w czasie wojny na terenie Polski. Wskazówki znaleźli harcerze, którzy odgruzowywali miasto podczas "Operacji 1001- Frombork". W tej powieści detektyw szuka skarbów, a jego nieodłącznym towarzyszem jest iluzjonista - postać wielce humorystyczna. Pan Samochodzik zbiera też materiały do wydawnictwa na temat Fromborka, a jednym z jego rozmówców jest historyk Jerzy S. Tak naprawdę to dr Jerzy Sikorski, który opowiadał Zbigniewowi Nienackiemu na temat swoich przypuszczeń dotyczących miejsca pochówku Mikołaja Kopernika.

W zbiorach muzealnej Biblioteki znajduje się część spuścizny po Nienackim, a wśród wielu teczek, nasze bibliotekarki znalazły taką zatytułowaną Cagliostro - zawierającą maszynopis powieści. Okładkę i część pierwszego rozdziału prezentujemy w pliku PDF.

W galerii znajdziecie Państwo wycinki z gazet zgrupowane w teczce z materiałami na temat otwarcia muzeum we Fromborku 5 września 1948. Wśród materiałów znalazły się też zdjęcia ówczesnych "najwyższych czynników", rzecz jasna w towarzystwie dzieci, które jak wiadomo zawsze ocieplają wizerunek polityka. Jako ciekawostkę prezentujemy także przedstawienie katedry fromborskiej, ale w negatywie - proszę zwrócić uwagę na sposób umieszczenia kaplicy względem wejścia.

Frombork nierozerwalnie kojarzy się z postacią Mikołaja Kopernika, a jedną z zagadek związanych z ta wybitną postacią było miejsce pochówku.Idąc schodkami pod górę, wzdłuż murów otaczających katedrę fromborską mijamy wieżę, któremu jako kanonikowi podlegała i miał ją sposobić do obrony i łożyć na jej utrzymanie. To na niej, zapatrzonego w niebo, Jan Matejko umiejscowił Kopernika zajętego astronomią i tak znany malarz stał się elementem zaciekłej dyskusji naukowej. Okrążywszy fortecę wchodzimy na dziedziniec katedralny, nawet kiedy przy ośmiobocznej wieży krzyczy wycieczka sześcioklasistów, panuje dziwny spokój. Główny trzon świątyni powstał w XIV wieku. Jej gotyckie wyposażenie zostało zrabowane przez wojska szwedzkie w 1626 roku. Wchodząc od południa do katedry znajdziemy się od razu przy czwartym filarze, gdzie jest ołtarz św. Krzyża, a dawniej był św. Wacława. Ten, którego patronem był czeski męczennik, był tym, którym opiekował się Kopernik. I właśnie przy czwartym filarze zaczynamy wędrówkę w poszukiwaniu grobu sławnego astronoma.

 
Z tego miejsca doskonale widać prezbiterium i epitafium Kopernika ufundowane w 1760 roku przez kapitułę warmińską i zawieszone na honorowym miejscu przy ołtarzu głównym. Obraz portretowy namalował najprawdopodobniej Ernest Knopke z Królewca. Ta lokalizacja przyczyniła się do jeszcze większego zamieszania związanego z miejscem grobu Kopernika. W kapitule warmińskiej każdy z szesnastu kanoników opiekował się jednym z ołtarzy bocznych w katedrze. Hans Schmauch w 1942 roku stwierdził, że pierwsze cztery (po dwa z nawy południowej i północnej) przypisano prałatom: prepozytowi, dziekanowi, kustoszowi i kantorowi. Resztę rozdawano kanonikom, którzy de facto dziedziczyli je po swoich poprzednikach. Poprzednikami Kopernika przy ołtarzu św. Wacława byli Jan Rex i Jan Zanau. Obowiązkiem kanonika przy takim ołtarzu było odprawianie mszy intencyjnych, opłacenie świec i utrzymania ołtarza. Jeżeli kanonik, tak jak Kopernik, nie miał pełnych święceń kapłańskich musiał też utrzymywać wikarego, który za niego wypełniał obowiązki eucharystyczne. Obyczajem kanoników było chowanie ich po śmierci przy ołatarzu, którym się opiekowali i oznaczenia tego miejsca epitafiami - często przygotowanymi za życia (czasem kanonik zostawiał w kasie kapituły fundusze na ten cel), na których tylko dokuwano datę śmierci kanonika. Kopernik nie zostawił epitafium, ani funduszy na ten cel.
 
W 1580 roku biskup Marcin Kromer uznając, że skoro świat interesuje się heliocentryczną koncepcją Kopernika należy ufundować kanonikowi epitafium, które umieszczono na południowej ścianie katedry na wysokości drugiego lub trzeciego ołtarza licząc od wejścia głównego. Dlaczego tak daleko od ołtarza głównego? Bo brakowało miejsca, na kolejną tablicę. To zmyliło późniejszych naukowców, którzy kierując się zasadą: "gdzie epitafium i ołtarz kanonika, tam i grób jego" uznali, że ołtarz św. Bartłomieja był pod opieką Kopernika. W 1626 roku do katedry wkroczyli szwedzcy żołdacy łupiąc wszystko, nawet tablice nagrobne. W 1735 roku rozpoczęto dobudowę do południowej ściany kaplicy ufundowanej przez biskupa Szembeka, dlatego zwanej kaplicą Szembeka. Najprawdopodbniej przy okazji tych prac uległo zniszczeniu epitafium Kopernika, by w 1760 roku pojawiło się nowe bliżej ołtarza głównego, na honorowym miejscu. Właśnie tam w 1802 roku Tadeusz Czacki i Marcin Molski z Warszawskiego Towarzystwa Naukowego odbyli ekspedycję do katedry w celu odkrycia grobu Kopernika. Pod posadzką przy najnowszym epitafium znaleźli pochówek biskupa Fleminga z początku XIV wieku. W maju 1939 roku ekspedycja naukowców z Królewca przy kaplicy Szembeka, na wysokości epitafium ufundowanego przez Kromera, pod ziemią, w warstwie z epoki renesansu, odkryła szczątki starca (Kopernik w chwili śmierci miał 70 lat) i wywiozła je do Królewca, żeby je przebadać. Wyniki tych badań są nieznane.
 
To, że kanoników chowano przy ich ołtarzach potwierdzają płyty nagrobne zainstalowane przy ołtarzu św. Krzyża. Nie ma tablicy Kopernika i jego następców, bo Jan Loitsch wybrał żywot człeka świeckiego i ożenił się, a Piotr Kostka awansował do biskupstwa chełmińskiego i został pochowany w Chełmży. Płyta Marcina Kołackiego leży po północnej stronie ołtarza, a Andrzeja Zagórnego przed ołtarzem.Jak wiemy, poszukiwania prowadzone przez profesora Jerzego Gąssowskiego z Insytutu Antropologii i Archeologii Wyższej Szkoły Humanistycznej w Pułtusku doprowadziły do odkrycia miejsca pochówku słynnego astronoma.
 

sm

 





Pobierz PDF

Kalendarium

« niedziela, 19 września 2021 »
Pn Wt Śr Czw Pt So N
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   
Zobacz pełne kalendarium »

Samorzad Wojewodztwa

Poznaj lepiej nasz region:

facebook youtube

niedziela 19 Września
  • Konserwacja i restauracja XIV-wiecznego zamku w Lidzbarku Warmińskim – perły architektury gotyckiej w Polsce – III etap
  • 90-lecie polskich szkół na Warmii i Mazurach
  • Oferta najmu sal
  • Film promocyjny Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie
  • Katalog on-line biblioteki Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie
  • Doposażenie pracowni edukacyjnych Muzeum Przyrody - baner
  • Strona projektu:
  • Centrum Spotkań Europejskich